Oreocereus

kaktus1Powiedzieć, że kaktusy wyglądają majestatycznie i nie znać przy tym oreocereusów, to znaczne nadużycie. Żaden bowiem kolczasty mieszkaniec tropikalnych pustyń i terenów wyżynnych nie jest na tyle sędziwy i monumentalny, by mógł nosić miano dostojnej piękności, lecz wystarczy spojrzeć na siwą czuprynę oreocereusa, a jego popularna nazwa „głowa starca” okaże się w pełni uzasadniona.
Oreocereus to rodzaj blisko spokrewniony z kleistokaktusami i włączony do ogromnej botanicznej rodziny cereu-sów, czyli kaktusów o kolumnowych, długich i potężnych pędach. Cechą charakterystyczną i dodającą uroku jest silne owłosienie całych roślin, pojawiające się już u małych siewek i trwające na roślinie przez cały jej żywot. Pędy orecereusów są zawsze wyprostowane i rozgałęziają się (acz w domowych uprawach rzadko) od dołu.
Opisano dotychczas 6 gatunków pochodzących z Argentyny, Boliwii, Chile i Peru, a z nich najpopularniejszy (bo i w Polsce najłatwiejszy do zdobycia) jest, prezentowany też na zdjęciu, Oreocereus neocelsianus. W naturze kaktusy te rosną w górach, na wysokości 3000 m n.p.m. i znoszą nocne spadki temperatury do -15 stopni C. W polskich warunkach dobrze tolerują chłód, ale odradzam eksperymentowania z przemrażaniem, bo niemal pewne jest, że nie zniosą temperatury poniżej 0 stopni C.

Krótki przegląd najciekawszych gatunków. Oreocereus celsianus dorasta w naturze do 2 m wysokości, kwitnie chętnie i obficie, kwiaty duże (7-9 cm długości) o purpuroworóżowych płatkach wewnętrznych i brązowoczerwonych zewnętrznych; O. coeizianus osiąga 1 m wysokości, za to tworzy cefalium, z którego wyrastają 10-cen-tymetrowe kwiaty o karminowoczerwonych kwiatach z niebieskimi cieniami na płatkach wewnętrznych; O. hendriksenianus także nie przekracza 1 m wysokości, jest za to najgęściej owłosiony, niemal biały, o kwiatach karminowo-czerwonych; O. neocelsianus osiąga 1 m wysokości, kwitnie rzadko, kwiaty są czerwonaworóżowe; O. fossulatus charakteryzuje się licznymi cierniami bocznymi (do 16) i brunatnymi środkowymi, osiągającymi nawet 4 cm długości; O. trolli to gatunek najniższy, nie przekraczający 50 cm wysokości, najchętniej się krzewiący, o małych kwiatach barwy karminowej.

Wszystkie oreocereusy wymagają latem dużo słońca i powietrza, warto więc wystawiać je na balkony, tarasy lub do ogrodów. Zbyt silna operacja słoneczna może zaszkodzić tylko bardzo młodym roślinom, które nie mają jeszcze odpowiednio gęstego owłosienia.

Podlewamy je równomiernie, ale ostrożnie, gdyż są bardzo wrażliwe na nadmiar wilgoci w glebie. Lepiej je mgławicować, ale tylko wieczorem i wodą dwukrotnie przegotowaną i odstałą – na delikatnych włosach bardzo łatwo osadzają się cząsteczki wapnia, co szpeci roślinę.

Zimujemy je w miejscu absolutnie suchym i bardzo jasnym, a także chłodnym, bo w temperaturze 8-10 stopni C.

Podłożem do uprawy może być ziemia mineralna z dużą domieszką tłucznia ceglanego, o pH 5-6. Nie należy dodawać zbyt dużo torfu ani próchnicy, gdyż kwaśne podłoże niszczy delikatne włośni-ki oreocereusów.

Rozmnażamy je przez sadzonki (jeśli jakiekolwiek utworzą) lub z nasion (jeżeli uda się je doprowadzić do kwitnienia). Miłośnikom rozmnażania i równocześnie mało cierpliwym polecam zakup nasion tych kaktusów.

Oreocereusy rosną bardzo szybko. W spokoju zestarzeć się z dostojnym oreocereusem – oto marzenie nastoletnich kaktusiarzy.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Ogród, Rośliny pokojowe. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.